22;17,5;10,1; Młode Forum Sztuki, Galeria Biała, Lublin, 2000r.

...jedyna prawda, której się nie traci, nie zmienia, jedyna, którą można zdradzić światu, obnażyć się bezwstydnie nie ukrywając prawdziwych swoich tajemnic. Taki znak - to sposób rozmowy ze światem - cichy krzyk siebie, swego sumienia, świadomości. To w pewien sposób czyste przedstawienie i oddanie wewnętrznych przetworzeń myśli, wyobraźni, naturalnie zapisanych we mnie i dających się symbiotycznie przenieść w inny fizyczny wymiar
-to coś, co w tym innym estetyczno wizualnym wymiarze nie zginie.

-to coś, co jest proste, logiczne i nie musi niczego udawać.
to coś, co pozwala na ominięcie słownego zapisu treści, które są już tu zawarte.
-ma różne wymiary > zawiłe, chropowate płaszczyzny implikujące się w zjawiska czytelnie gładkie i proste.

Obszar procesu odbijania linii papilarnych, przetwarzania i penetracji ich samych jest pewnego rodzaju medytacją nad indywidualnym, osobistym nośnikiem - obiektem tożsamości.

Chodzi o skonstruowanie zjawiska realnego. Jego środkiem, głębią, pochodzeniem jest istnienie a także możność pokazania i przeniesienia w inny wymiar estetyczny swojej realności

...i tak nigdy nie odczuwa się ani młodości, ani starości, bo przez pryzmat staje się to względne...

22; 17,5; 10,1; światło i mrok, biel i czerń, listopad, roku 2000.

Strona 1 - Strona 2